
Transcarpatia często bywa nazywana kolarskim odpowiednikiem samochodowego rajdu Paryż – Dakar. V etap tegorocznej odsłony tytułowej imprezy miał metę w Iwoniczu – Zdroju. Okoliczne trasy okazały się zbyt trudne dla wielu kolarzy, którzy mieli się do tej pory za twardzieli.
Uczestnicy tegorocznej – siódmej już edycji rajdu musieli pokonać w ciągu 7 dni aż 550 – kilometrową trasę. Wiodła ona z Ustronia, aż do bieszczadzkiego Baligrodu. O skali jej trudności najlepiej świadczy blisko 20 - kilometrowa względna różnica wzniesień.
- Powiem wam szczerze, ze jestem pod wrażeniem... Wszyscy jesteście prawdziwymi hardcor’owcami z krwi i kości – powiedział burmistrz Iwonicza – Zdroju Paweł Pernal żegnając ponad 100 – osobowy peleton kolarski startujący z iwonickiego deptaka do mety wyścigu w Baligrodzie.
Co ciekawe tegorocznej edycji Transcarpatii towarzyszy akcja charytatywna. Jej idea polega na tym, iż sponsorzy wyścigu „odkupią” od wszystkich uczestników, którzy go ukończyli każdy przejechany kilometr. Zgromadzone w ten sposób środki zostaną przekazane na rzecz WOŚP Jurka Owsiaka.
W tym sezonie Iwonicz – Zdrój znalazł się na trasach wielu prestiżowych imprez kolarskich. Udane debiuty „Family Cup”, „Cyklokarpat” oraz „Transcarpatii” świadczą o tym, iż oprócz leczniczych wód i klimatu to właśnie kolarstwo górskie może skutecznie promować zarówno samo uzdrowisko, jak i całą iwonicką gminę.